Artykuł sponsorowany

Jedna baza stanów w omnichannel — gdzie powstają rozjazdy między kanałami sprzedaży

Jedna baza stanów w omnichannel — gdzie powstają rozjazdy między kanałami sprzedaży

Klient widzi ten sam produkt jako dostępny w sklepie internetowym, na platformie marketplace oraz w punkcie stacjonarnym. Kilka minut później okazuje się, że towar został sprzedany w dwóch kanałach jednocześnie, bo synchronizacja stanów spóźniła się o chwilę. Taka sytuacja powtarza się w modelach omnichannel, gdy każdy kanał sprzedaży opiera się na odrębnych systemach lub ręcznych aktualizacjach danych.

Czym jest jedna baza stanów w praktyce

Jedna baza stanów tworzy wspólny rejestr dostępności asortymentu, w którym każda rezerwacja z jakiegokolwiek kanału natychmiast zmniejsza zapas widoczny dla pozostałych platform. Oprogramowanie rejestruje priorytety zlecenia. Zamówienie z zewnętrznej platformy zakupowej często zyskuje pierwszeństwo przed wirtualnym koszykiem w sklepie stacjonarnym, a wariant click-and-collect blokuje konkretną sztukę na ściśle określony czas odbioru. W momencie złożenia dyspozycji przez kupującego towar przestaje być faktycznie dostępny, nawet jeśli fizycznie wciąż leży na półce, ponieważ mechanizm zarezerwował go pod przypisany proces kompletacji. Brak takiego scentralizowanego oprogramowania wymusza na przedsiębiorstwach zamrażanie kapitału w tak zwanych buforach bezpieczeństwa. Sklepy sztucznie zaniżają liczbę wystawionych ofert, usiłując uniknąć ryzyka sprzedaży nieistniejącego już przedmiotu.

Zaawansowana logistyka sklepu internetowego opiera się na systemach WMS, które spinają różne kierunki dystrybucji w pojedynczą regułę obiegu asortymentu. Zewnętrzny operator magazynowy wdraża integracje informatyczne, pozwalające na automatyczną aktualizację informacji o zapasach między stroną docelową marki, aplikacjami marketplace a filiami stacjonarnymi. Przemyślana obsługa fulfilment obejmuje wówczas nie tylko fizyczne odkładanie kartonów na regałach, ale przede wszystkim sterowanie architekturą wysyłek w czasie rzeczywistym.

Gdzie powstają konflikty między kanałami

Najwięcej rozjazdów systemowych ujawnia się podczas jednoczesnej obsługi odbiorów osobistych, paczek kurierskich i zamówień z dużych platform handlowych dla tego samego asortymentu. Zlecenie click-and-collect przypisuje dany indeks do lokalizacji stacjonarnej, podczas gdy ułamek sekundy później wpływa transakcja z aplikacji zewnętrznej, wymuszająca spakowanie identycznej rzeczy z magazynu głównego. Jeśli sieć nie wymienia pakietów informacyjnych na bieżąco, ten sam produkt zostaje przydzielony dwóm różnym nabywcom. Zdarza się, że witryna sklepu odświeża się co kwadrans, a platforma aukcyjna zaciąga pliki XML z dostępnością zaledwie kilka razy na dobę. Taka asymetria w odświeżaniu powoduje lawinową sprzedaż wirtualnych braków podczas wieczornych szczytów zakupowych.

Wiarygodność scentralizowanej bazy stanów wymaga bezbłędnej współpracy między nazewnictwem produktowym, mechanizmami lokalizacji oraz gospodarką zwrotami. Kody kreskowe, wymiary i warianty kolorystyczne muszą odpowiadać sobie jeden do jednego w każdej połączonej aplikacji dystrybucyjnej. Z kolei zdefiniowane reguły logistyczne decydują o tym, z którego punktu stacjonarnego lub obiektu wysyłkowego wyrusza paczka, by maksymalnie skrócić drogę do konsumenta. Płynna procedura reklamacyjna zakłada natychmiastowe przywrócenie towaru do puli ogólnodostępnej po przejściu inspekcji jakościowej, ponieważ w przeciwnym razie odrzucone sztuki bezpowrotnie blokują potencjalną sprzedaż w innym miejscu.

Przekazanie procesów magazynowych w ręce zewnętrznego podmiotu rozwiązuje część wąskich gardeł technologicznych. Obsługująca zlecenia e-commerce spółka FLEXIBLE LOGISTICS SERVICES udostępnia partnerom handlowym środowisko WMS, które zbiera informacje z kilkunastu kanałów zbytu i zamyka je w jednym spójnym rejestrze. Jednolity stan towarowy upraszcza skalowanie działalności, o ile numery katalogowe pozostają uporządkowane, wtyczki programistyczne wymieniają pakiety danych z dużą częstotliwością, a sortowanie nadchodzących zwrotów przebiega w sposób ustandaryzowany. Z drugiej strony architektura omnichannel bezlitośnie obnaża luki operacyjne w przypadku prób ręcznego korygowania zapasów w arkuszach kalkulacyjnych. Niedopracowana komunikacja sieciowa sprawia, że zamiast planowanych wzrostów, przedsiębiorstwo mierzy się z nadmiarowymi kosztami anulacji i systematyczną utratą zaufania konsumentów.