Artykuł sponsorowany

Dlaczego uwarunkowania geologiczne okolic Zabierzowa wymuszają specyficzne podejście do usuwania wilgoci po zalaniu

Dlaczego uwarunkowania geologiczne okolic Zabierzowa wymuszają specyficzne podejście do usuwania wilgoci po zalaniu

Okolice Zabierzowa wyróżniają się bardzo zróżnicowaną zabudową, która opiera się w dużej mierze na trudnym podłożu geologicznym. Dominują tutaj osady piaszczysto-gliniaste, iły mioceńskie oraz wapienie jurajskie. Taka specyficzna struktura gruntu bezpośrednio wpływa na zachowanie wody wokół fundamentów. Awaria instalacji wodociągowej lub nagłe podtopienie skutkują tym, że wilgoć nie wsiąka swobodnie w głębsze warstwy ziemi. Zwarta glina tworzy naturalną barierę, która zatrzymuje ciecz w bezpośrednim sąsiedztwie murów. Usuwanie skutków awarii w takich warunkach wymaga uwzględnienia topografii, ponieważ standardowe odparowywanie jest tam drastycznie spowolnione. Płytkie zaleganie wód wymusza wdrożenie procedur wyciągania wilgoci bezpośrednio z przegród.

Wpływ gliniastego podłoża i lokalnych rzek na retencję wody

Słabo przepuszczalne warstwy ziemi w rejonie podkrakowskim działają jak ogromny podziemny zbiornik retencyjny. Teren ten magazynuje bez problemu wodę opadową oraz tę pochodzącą z awarii instalacji domowych. Gdy dochodzi do pęknięcia rury na parterze, rozlana woda natychmiast przenika przez szczeliny w wylewce, ale ostatecznie zatrzymuje się na poziomie fundamentów. Sytuację hydrologiczną dodatkowo komplikuje bliskość rzeki Rudawy oraz mniejszych dopływów. Podnoszą one ogólny poziom wód gruntowych w całej gminie. Zjawisko to sprawia, że naturalne wysychanie po zalaniu trwa miesiącami. W starszych budynkach pozbawionych szczelnej izolacji poziomej gliniaste podłoże napędza proces podciągania kapilarnego. Mokre iły nieprzerwanie transportują zgromadzoną wodę w górę ceglanych murów.

Skuteczne osuszanie budynków w Zabierzowie musi bazować na rzetelnej diagnozie opisanych warunków lokalnych. Specjaliści rozpoczynają pracę od szczegółowego mapowania rozkładu wilgoci w przegrodach budowlanych. Używają do tego precyzyjnych mierników mikrofalowych oraz dielektrycznych. Pomiary wykonuje się na różnych wysokościach ścian oraz w kilku punktach pod posadzkami. Zebrane dane potwierdzają, czy woda w murach jest wyłącznie pozostałością po awarii sprzętu domowego, czy też efektem ciągłego zasysania wilgoci z gliniastego otoczenia.

Blokada wilgoci pod izolacją i dopasowanie urządzeń

Nowoczesne budownictwo mieszkaniowe kładzie nacisk na maksymalną szczelność termiczną i rygorystyczne izolowanie posadzek. Taka konstrukcja skutecznie chroni przed utratą ciepła, ale w przypadku wylania wody stanowi poważny problem. Ciecz błyskawicznie wnika pod warstwę izolacji podłogowej, gdzie para wodna zostaje trwale uwięziona między folią a betonem. Starsza zabudowa ze słabszymi uszczelnieniami pozwala na powolne ulatnianie się wilgoci. W obu typach budynków gliniasty grunt wokół fundamentów nie pozwala na wchłonięcie nadmiaru wody przez ziemię. Zalegająca pod wylewką wilgoć niszczy warstwy styropianu i prowadzi do rozkładu materiałów budowlanych. Sytuacja ta wymaga mechanicznego wyciągnięcia wody z przestrzeni dylatacyjnych.

Wybór odpowiednich maszyn osuszających zależy od aktualnej temperatury w pomieszczeniach oraz od natężenia kapilarnego naporu z zewnątrz. Osuszacze kondensacyjne opierają swoje działanie na fizycznym schładzaniu zasysanego powietrza. Sprzęt tego typu wymaga wyższych temperatur do utrzymania odpowiedniej wydajności skraplania. W surowych warunkach lepiej sprawdzają się technologie alternatywne. Przemysłowe urządzenia adsorpcyjne zachowują pełną skuteczność wyciągania wilgoci nawet w bardzo chłodnych i nieogrzewanych piwnicach. Ciągły napływ wody z nieprzepuszczalnego gruntu wymusza dodatkowo połączenie pracy osuszaczy z intensywną cyrkulacją wymuszoną przez wentylatory promieniowe.

Ryzyko nagrzewania powietrza a dobór technologii naprawczej

Zignorowanie specyfiki gliniastego podłoża kończy się najczęściej tylko powierzchownym zamaskowaniem zniszczeń. Wykorzystanie wyłącznie nagrzewnic w zalanym pomieszczeniu powoduje szybkie odparowanie wody z zewnętrznych warstw farby i tynku. Rozgrzane powietrze przenosi gorącą parę wodną do wyższych partii budynku bez fizycznego usunięcia wilgoci z murów. Kiedy temperatura w domu spada do normalnego poziomu użytkowego, woda z powrotem ulega skropleniu. Błędy w tym zakresie sprawiają, że ciemne wykwity i pleśń bardzo szybko wracają na niższe kondygnacje.

Rodzaj gruntu, stan techniczny piwnicy oraz szczelność izolacji podłogowej bezpośrednio definiują ostateczny wybór metody ratunkowej. Budynki posadowione na wilgotnych iłach wymagają wdrożenia specjalistycznych procedur ssąco-tłoczących. Obsługująca zlecenia w Małopolsce firma SKM-BUD dobiera parametry sprzętu bezpośrednio do uwarunkowań geologicznych na działce klienta. Takie działania zapobiegają wtórnym uszkodzeniom konstrukcji i fizycznie wyprowadzają wodę poza bryłę budynku.